Bez kategorii/ CIASTA I DESERY/ CZEKOLADOWE WYPIEKI/ SERNIKI

Sernik z truflą

Tym ciastem trafiłam chyba w 100% w smaki mojej drugiej Połówki ( i w moje własne zresztą też :lol:). Pomimo użycia  sporej ilości  czekolady ciasto nie jest za słodkie. Trufla wyszła idealnie. Sama przyjemność gdy rozpływała się w ustach. Połączenie z sernikiem, smakowo wyszło wyśmienicie. I jak się okazuje ciasto to wcale nie jest trudne do wykonania. Jeżeli odpowiednio  wcześnie wyjmiemy wszystkie składniki, które muszą być w temperaturze pokojowej (najlepiej zrobić to około 2 godz. wcześniej) to samo ciasto nie zajmie nam zbyt wiele czasu. Przepis znalazłam na blogu Moje Wypieki. I tak właśnie powstał wypiek z miłości dla mojej Miłości 🙂

Składniki na tortownicę 20 cm:

Sernik:

– 380 g twarogu (lub sera na serniki)

– 3 jajka

– 100 g cukru

– 150 ml śmietanki kremówki 36 %

– łyżka mąki ziemniaczanej

Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej. Jaja należy zmiksować z cukrem tylko do ich połączenia. Następnie dodajemy pozostałe produkty i znów miksujemy tylko do dokładnego połączenia składników. Masę (która będzie dość rzadka) przelewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia (dno i boki do wysokości około 3 cm). Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 160 stopni i pieczemy ok 45 min. Masa będzie lekko ścięta. Studzimy w uchylonym piekarniku. W tym czasie szykujemy truflę.

Trufla:

– 300 g czekolady gorzkiej (u mnie 70 %)

– 3 łyżki cukru pudru

– 350 ml śmietany kremówki 36%

– opcjonalnie kieliszek alkoholu ( ja nie dałam)

Śmietankę podgrzewamy do wrzenia, zdejmujemy z gazu i wrzucamy do niej czekoladę. Mieszamy do momentu całkowitego jej rozpuszczenia i połączenia składników. Studzimy w lodówce. I teraz następuje moment kiedy musimy naszą uwagę poświęcić na obserwowanie masy. Do kolejnego etapu przechodzimy gdy masa będzie schłodzona i zgęstnieje, ale nie na tyle by nie można było jej miksować (u mnie zajęło to 1,5 godz). Dodajemy stopniowo po łyżce cukru pudru i miksujemy do momentu gdy masa zmieni kolor na jaśniejszy brązowy (w porównaniu do koloru początkowego).

Truflę przekładamy na sernik, wyrównujemy i wstawiamy do lodówki na 2 godziny.  Przed podaniem oprószyłam kakao.

Z mojej tortownicy wyszło 10 porcji. Jedna to około 480 kcal.

Smacznego!!!

You Might Also Like

11 komentarzy

  • Reply
    ~martex.82
    8 września 2013 at 09:59

    wow, ta trufla jest niesamowita, idealna, piękniejsza niż w oryginale 🙂

    • Reply
      Justyna
      8 września 2013 at 10:57

      dziękuje a w smaku była jeszcze lepsza:)

  • Reply
    ~kulinarna148
    8 września 2013 at 10:32

    Jaki wspaniały sernik. Wygląda obłędnie taki pulchny.
    Zjadłabym kawałek.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie 🙂

  • Reply
    ~Nashelly
    8 września 2013 at 12:02

    Uwielbiam taką truflę, rozpusta *_*

    • Reply
      Justyna
      8 września 2013 at 12:30

      Oj rozpusta, rozpusta. Ale jak tu sobie odmowic:)

  • Reply
    ~Ladylaura
    8 września 2013 at 19:04

    Potwierdzam ,pyszne ciasto,bo piekłam wczoraj to samo ,użyłam tylko innego sera niż ty i widzę różnicę w konsystencji,pozdrawiam.

    • Reply
      Justyna
      8 września 2013 at 22:11

      No to się zgrałyśmy w czasie:) Twoje ciacho wygląda rewelacyjnie:) Czy Twoja Philadelphia nie była za słona?

  • Reply
    ~Iza, http://apetytnaogrod.blog.onet.pl/
    23 listopada 2013 at 07:32

    Justynko, Trafiłaś również w moje smaki. Ten sernik (ze względu na truflę) muszę koniecznie wypróbować. Ciebie zaś zapraszam na mój serniczek „widelcem malowany” http://apetytnaogrod.blog.onet.pl/2013/09/25/sernik-na-czekoladowym-spodzie-2/ Pozdrawiam, Iza

    • Reply
      Justyna
      23 listopada 2013 at 09:15

      Z chęcią zerknę i mam nadzieje że serniczek będzie smakować:)

  • Reply
    ~anka025
    10 grudnia 2013 at 22:15

    Chciałabym go zrobić, bo wygląda rewelacyjnie, tylko zastanawiam się czy można użyć czekolady mlecznej, bo nie przepadam za gorzką?

    • Reply
      Justyna
      11 grudnia 2013 at 09:55

      Jak najbardziej możesz użyć mlecznej, tylko calość będzie wówczas bardzo słodka. Może skusisz się na kompromis czyli czekoladę deserową:-)

    Leave a Reply