Ciasto MAXI KING bez pieczenia. Pokładałam w nim duże nadzieje. Bo smaki fajne, bo bez pieczenia, bo z czekoladą… ale jednak coś nie do końca wyszło tak jak chciałam. Pomimo, że lubimy słodkie to ciasto wyszło dla nas, aż za słodkie. Nie od razu, żeby nie dało się zjeść 🙂 Ale jednak po jednym kawałku można było czuć się lekko „zamulonym”. Wiecie, czasem ciasto jest słodkie, ale ma w sobie np. jakiś orzeźwiający element i jest przez to bardziej lekkie no i można zjeść więcej. W przypadku tego ciasta bez pieczenia było odwrotnie. Dodatkowo podprażyłam niesolone orzeszki ziemne, no i niestety zrobiły się one w smaku dość gorzkie. Nie sprzyjało to polepszeniu smaku. Chociaż w tym przypadku, nie wiem czy to z orzechami przypadkiem było coś nie tak.

Ale żeby tak nie narzekać, ciasto ma też jeden duży plus: masę z mleka w proszku. Wiem że to ona nadawała całości słodkości (ale mi się zrymowało 🙂 ), ale jednocześnie po zastygnięciu wyszła super zwarta. A to jest punkt o który ja się zawsze martwię przy ciastach bez pieczenia. Ale gdyby połączyć ją z jakąś inną lekką i orzeźwiającą masą, to mogłoby wyjść już całkiem niezłe połączenie :-).

Składniki na blaszkę 20×20 cm:

KREM MLECZNY:

– 200 ml mleka

– 100 g cukru

– opakowanie cukru waniliowego

– 2 szklanki mleka w proszku (miałam „łaciate”)

– 180 g miękkiego masła

DODATKOWO:

– 0,5 puszki masy kajmakowej

– 60 g posiekanych orzeszków ziemnych

– 33 sztuki herbatników maślanych

POLEWA:

– 70 g czekolady (pomieszałam pół na pół mleczną z gorzką)

– 70 ml śmietanki kremówki 30%

Wykonanie

Mleko wraz z cukrami wlewamy do garnuszka i doprowadzamy do wrzenia, oczywiście mieszamy, żeby cukier się rozpuścił. Odstawiamy do ostudzenia. Miękkie masło miksujemy, aż będzie puszyste i pozbędziemy się grudek. Do masła dodajemy na przemian ostudzone mleko i mleko w proszku. miksujemy dokładnie do momentu połączenia się składników.

Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Na dnie układamy pierwszą warstwę herbatników. Na nie wylewamy połowę masy mlecznej. na masie układamy kolejną warstwę herbatników. Następnie idzie warstwa kajmaku (można go lekko podgrzać, żeby lepiej się na herbatnikach rozprowadzał). Kajmak przykrywamy kolejną warstwą herbatników. Zalewamy je resztą kremu mlecznego, który przykrywamy ostatnią warstwą herbatników. Ciasto wstawiamy do lodówki. Powinniśmy układać warstwy dość zręcznie, ponieważ druga warstwa kremu zaczęła już powoli tężeć.

Posiekane orzeszki wrzucamy na suchą patelnie i lekko je podprażamy (tak jak wspomniałam nie wiem czy to nie wina orzechów, ale moje zrobiły się gorzkie więc na drugi raz pominełabym ten krok). Wysypujemy równomiernie na ostatnią warstwę herbatników. Kremówkę podgrzewamy i do ciepłej wrzucamy czekoladę. Mieszamy, aż składniki się połączą, a czekolada rozpuści. Wówczas cienką strużką polewamy równomiernie orzechy, starając się przykryć całą powierzchnię ciasta. I wkładamy foremkę do lodówki. Ciasto bez pieczenia najlepiej zostawić na noc w lodówce, chociaż powinno być gotowe po kilku godzinach.

ciasto bez pieczenia
Bez pieczenia
ciasto bez pieczenia
Deser a’la Maxi King
ciasto bez pieczenia
Ciasto na herbatnikach
ciasto bez pieczenia
Maxi king bez pieczenia

Smacznego!!!

Justyna

Ps . Źródło wpisu: blog I love bake