Pani Walewska=Pychotka (4)Strasznie długo mi zajęło zanim się na to ciacho zdecydowałam i teraz bardzo żałuję, ponieważ jest to klasyk, który każdy musi spróbować. Widziałam je na wielu blogach i zawsze wyglądało pięknie i idealnie, dlatego sądziłam, że musi być mega trudne i pracochłonne. Jak sie okazało, wcale tak nie jest – ważna jest tylko dobra organizacja. Miałam dostęp tylko do konfitury śliwkowej, ale następnym razem zamienię ją na porzeczkową ponieważ ciasto wychodzi bardzo słodkie, a porzeczka mogłaby złamać jego smak. Wydawało mi się że do ciasta, też nie dodaje się dużo cukru, a jednak następnym razem też można zmniejszyć tą ilość. Ciasto jest bardzo słodkie ale za to przepyszne. Konfitura, masa budyniowa, ciasto kruche,warstwa bezowa i migdały, jak dla mnie w smaku cudo 🙂 a do tego naprawdę pięknie wygląda :-).Dziękuje Ani za motywacyjnego kopniaka, żeby je wykonać 🙂

Składniki na blaszkę 24×24 cm:

Ciasto kruche:

– 2,5 szklanki mąki

– 150 g zimnego masła

– 5 żółtek

– 0,5 szklanki cukru pudru (polecam dać mniej)

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa budyniowa:

– 0,5 litra mleka

– 2 żółtka

– 3 łyżki mąki pszennej

– 2 łyżki mąki ziemniaczanej

– 3 łyżki cukru

– 200 g miękkiego masła

Warstwa bezowa:

– 5 białek

– szklanka cukru

– 1 łyżka mąki ziemniaczanej

– szczypta soli

Dodatkowo:

– około 500 g powideł śliwkowych (polecam z czerwonej porzeczki)

– 100 g płatków migdałowych

Ponieważ miałam czas zaczęłam przygotowania do ciasta już dzień wcześniej od zrobienia masy budyniowej. Połowę mleka odlewamy do miski i energicznie mieszamy go z żółtkami oraz z obiema mąkami by nie było grudek. Pozostałe mleko zagotowujemy w garnku z grubym dnem wraz z cukrami. Po zagotowaniu dodajemy masę z mąkami i cały czas energicznie mieszamy by masa się nie przypaliła i nie było grudek. Gotujemy całość około 5-10 min na małym ogniu. Do momentu zgęstnienia budyniu. Odstawiamy do ostygnięcia. Masło ucieramy na puch i partiami dodajemy do naszego budyniu miksując całość mikserem. Masę przykryłam ściereczką i wstawiłam na noc do lodówki.

Następnego dnia szykowałam pozostałą część ciasta. Mąkę wymieszałam z cukrem i proszkiem do pieczenia. Dodałam posiekane masło i zagniatałam do momentu powstania kruszonki. Na końcu dodajemy żółtka i wyrabiamy ciasto do momentu uzyskania jednolitej i gładkiej konsystencji. Ciasto dzielimy na pół lub pozostawiamy w całości . Owijamy folią i wstawiamy na 30 min do lodówki. W tym czasie ubijamy bezę. Białka ubijamy ze szczyptą soli, gdy są sztywne dodajemy partiami cukru i ubijamy do momentu gdy piana będzie sztywna i lśniąca. Na końcu dodajemy mąkę i delikatnie miszamy szpatułką.

Ciasto dzielimy na pół lub pozostawiamy w całości ponieważ mamy do wykorzystania 2 możliwości:

1. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy do dużej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Na ciasto nakładamy konfiturę oraz bezę i całość posypujemy migdałami. Pieczemy w 170 stopniach przez 40 minut. Po przestygnięciu kroimy dzisto na pół, na jedną z części wykładamy masę budyniową i przykrywamy drugą częścią, delikatnie dociskając. Jest to opcja dużo szybsza, dzięki której nie odczujemy, że ciasto miało być pracochłonne.

2. Postępujemy dokładnie jak wyżej tylko do dyspozycji mamy jedną blaszkę 24×24 cm więc czynności musimy powtórzyć dwukrotnie, dzieląc konfiturę, migdały, ciasto  i masę bezową na pół. Nie ubijamy całej bezy na raz, musimy podzielić jej składniki na pół i ubić za każdym razem na świeżo, przed samym pieczeniem. Po upieczeniu obu spodów składamy ciasto jak powyżej i odstawiamy je do lodówki. Jak widać pierwszy sposób jest dużo mniej czasochłonny i chyba na tym polega jedyna trudnośc tego ciasta 🙂

Z blaszki wychodzi 16 porcji, jedna to 510 kcal. Sporo ale naprawdę warto 🙂

Pani Walewska=Pychotka (2)

Pani Walewska=Pychotka (3)

Pani Walewska=Pychotka (5)Smacznego!!!