Jakiś czas temu opublikowałam na blogu moją opinię oraz porady na temat tego co wybrać na ścianę w kuchni ( wpis znajdziecie tutaj). Artykuł spotkał się z odzewem z waszej strony, więc postanawiam iść za ciosem i napisać wam coś więcej. Ci, którzy śledzą mojego bloga wiedzą, że jakiś czas temu urządzaliśmy z mężem kuchnie i stawaliśmy w tamtym czasie, przed kilkoma dylematami. Jednym z nich, chociaż niezupełnie, było pytanie: co wybrać na podłogę w kuchni, albo co wybrać zamiast najpopularniejszych płytek ceramicznych? Nie będę wam tutaj narzucać wyborów, przedstawię po prostu kilka alternatyw oraz moją opinię i wybór na ten temat 🙂

Żeby nie przynudzać, zaznaczę jeszcze, że podłoga to element, który wybieramy naprawdę na lata i nie będziemy jej zmieniać przy naszym pierwszym lepszym kaprysie. Jest to również powierzchnia narażona dosłownie na wszystko!!!: ciągły nacisk, temperaturę, chlapanie, ścieranie, czasem zalewanie itp. Wszyscy znamy sytuację takie jak: wysypana mąka (to jeszcze nic), rozlana zupa (tudzież wino), niezabezpieczony mikser, który koncertowo rozchlapuje masę czekoladową po całej kuchni, niezapowiedziany przelew wody w zlewie lub pęknięta rura, aż po wypadki gdy kurczak razem z gorącą brytfanną ląduje na podłodze, a przygląda się temu przyszły mąż 🙁 Całe szczęście dał mi drugą szansę 🙂

A teraz przechodząc do pytania: co na podłogę w kuchni:

1. LINOLEUM

Kiedyś kojarzyło się z latami 70 – tymi, gdzie można było je znaleźć w wielu miejscach. Było dość nieestetyczne i wszędzie wyglądało podobnie 🙂 Dziś linoleum jest mieszanką produktów naturalnych i można je znaleźć w postaci klasycznej wykładziny lub paneli, które montujemy na „klik” (tzw. panele winylowe). Jest odporniejsze na uszkodzenia i łatwe w utrzymaniu czystości, czyli po prostu higieniczne. Warto również zaznaczyć, że w ofercie linoleum znajdziemy niezliczoną ilość kolorów oraz wzorów, nadaje się również do ogrzewania podłogowego. Najistotniejszą cechą linoleum jest jednak jego cena: najniższa w ofercie podłóg kuchennych ( i nie tylko, ponieważ nadaje się również do innych pomieszczeń lub na ściany).

Źródło www.urządzamy.pl / Autor zdjęcia: Marcin Czechowicz
Źródło www.urządzamy.pl / Autor zdjęcia: Marcin Czechowicz

2. POSADZKA PRZEMYSŁOWA ŻYWICZNA (epoksydowa lub poliuretanowa)

Kiedyś wykorzystywane były tylko w przemyśle: wielkich halach, garażach czy biurowcach, ponieważ charakteryzują się bardzo dużą trwałością i odpornością na uszkodzenia mechaniczne. Jednak kolorowe wypełnienia otworzyły jej drogę do domków jednorodzinnych i mieszkań. Epoksyd czy poliuretan to materiały żywiczne które po nałożeniu mogą być transparentne lub tworzyć jedną wielką taflę w konkretnym kolorze, bez żadnych łączeń. Możemy wybrać również połysk, półmat lub powierzchnię matową. Do stosowania w domu poleca się jednak posadzki z poliuretanu ponieważ są odporne na działanie promieni słonecznych (nie zmieniają koloru pod ich wpływem) i mniej podatne na zarysowania, nie trzeba ich też pokrywać dodatkowym lakierem. Są jednak droższe od żywicy epoksydowej. Taką posadzkę również można użyć przy ogrzewaniu podłogowym.

Źródło zdjęcia: www.agatabialy.pl
Źródło zdjęcia: www.agatabialy.pl

3. KAMIEŃ LUB KONGLOMERAT GRANITOWO – KWARCOWY

Wybierając kamień na podłogę należy pamiętać, żeby go dobrze zakonserwować lub wybierać materiały, które się do tego nadają. Do kuchni polecane są najczęściej granit lub ewentualnie twarde piaskowce. Są to kamienie bardzo odporne na uderzenia, nie wchłaniające tłuszczu i łatwe w utrzymaniu czystości. Do kuchni nie polecany jest marmur ponieważ ma tzw. ” wysoką nasiąkliwość” czyli łatwo można go zaplamić, no chyba, że dobrze go zabezpieczymy. Chyba lepszym wyborem byłby w tym przypadku konglomerat, który jest odporny na wszelkie plamy i zabrudzenia oraz bardzo odporny na uszkodzenia (konglomerat to zmielony kamień połączony z żywicą poliestrową). Aha, najważniejsze (przynajmniej dla mnie): konglomerat w kontakcie ze skórą pozostaje ciepły, w przeciwieństwie do kamienia. Nie wyobrażam sobie pracy w kuchni na zimnym kamieniu (nawet w kapciach i dwóch parach skarpet).

Żródło wpisu www.dom.pl / Autor zdjęcia: Mandarin Stone
Źródło wpisu www.dom.pl / Autor zdjęcia: Mandarin Stone

4. PŁYTKI CERAMICZNE lub GRES

Przechodzimy do chyba najpopularniejszego sposobu ozdabiania naszej podłogi, czyli płytki ceramiczne lub gres. Wyglądają prawie identycznie, jednak różnią się materiałami użytymi do ich produkcji co skutkuje tym, że gres jest bardziej wytrzymały, mniej nasiąkliwy i mrozoodporny. Nie będę się w tej kategorii bardzo rozpisywać, ponieważ wszyscy wiemy, że płytki mają bardzo dużą rozbieżność cenową, niezliczoną ilość kolorów, wzorów i rozmiarów, a także charakteryzują się ogromną dostępnością na rynku. Jednym słowem do wyboru, do koloru. Do kuchni są oczywiście świetnym wyjściem, ponieważ są bardzo łatwe w utrzymaniu czystości. Dla mnie jednak osobiście jest to materiał bardzo zimny.

Gres szary
Kuchnia w kamienicy –  szary gres na podłodze

5. DREWNO

Ostatnim punktem jaki wam przedstawiam to drewno w kuchni. Celowo zostawiłam ten punkt na koniec, ponieważ nie jestem w tym przypadku bardzo obiektywna. Sama mam w kuchni piękną dębową podłogę z której jestem niesamowicie dumna 🙂 . Decydując się na wybór drewna do kuchni, najważniejsze jest, żeby było to drewno I gatunku. Najlepsze są te najtwardsze jak: dąb czy buk oraz egzotyczne jak: merbau czy jatoba. Nie powinny posiadać sęków, które z czasem mogą po prostu wypadać. Ważne jest również, żeby deski lub klepki były równo położone. Podłogę drewnianą należy odpowiednio zaimpregnować : zalakierować lub zaolejować. Razem z mężem wybraliśmy opcję drugą czyli olejowanie, którą po kilku latach należy powtórzyć. Podłoga drewniana nie nadaje się do ogrzewania podłogowego (chyba, że jest do tego odpowiednio przygotowana – specjalne klejenie deski), natomiast sama w sobie jest przyjemnie ciepła. Jest to podłoga, która wymaga od nas pewnej uwagi, ale nie jest bardzo problematyczna. Wystarczy na zabrudzenia reagować natychmiast. Odwdzięcza się jednak swoją klasyką i ciepłem.

Podłoga w mojej kuchni
Podłoga w mojej kuchni
kuchnia-z-drewniana-podloga
Kuchnia z drewnianą podłogą

Podsumowując. W przypadku blatu kuchennego (też mam drewniany), zastanawiałam się już poważnie i chyba drugi raz bym się na niego nie zdecydowała. Natomiast jeżeli chodzi o drewniana podłogę, to poszłabym za nią wszędzie 🙂 . Uważam, że wygląda pięknie, przyjemnie jest chodzić po niej bez skarpet i przy odrobinie chęci nie nastręcza tak dużych problemów, jak wielu myśli. Ja dla drewnianej podłogi mówię zdecydowane TAK!

A co wy myślicie na ten temat? Jakie macie podłogi w waszych kuchniach?

Pozdrawiam wszystkich i życzę udanej niedzieli 🙂

Justyna

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz