Aż szkoda myśleć ale naprawdę wielkimi krokami zbliża się koniec sezonu na truskawki. U mnie są już powoli coraz droższe. Na szczęście udało mi się zrobić zapas dżemu truskawkowego. Nie czekałam z nim do ostatniej chwili tylko robiłam partiami w trakcie całego sezonu na truskawki. Kupowałam takie które były już np. jedno lub dwudniowe. Na dżem nadawały się znakomicie, a przy okazji kosztowały prawie o połowę mniej niż truskawki całkiem świeże. Muszę przyznać, że tegoroczny owoc był dość mocno „wodnisty” dlatego mój dżem smażył się dość długo. Ale mam nadzieję, że zimą powiem, że „smakuje wybornie i przypomina lato” 🙂

Dżem truskawkowy
Dżem truskawkowy

Składniki na 3 słoiki (każdy około 300 ml)

– 1 kg truskawek

– cukier do smaku: najczęściej dawałam od 300 do 500 g

Truskawki kroimy na pół lub na 4, w zależności od tego jak są duże. Zasypujemy cukrem i zostawiamy na godzinę. Po tym czasie stawiamy je na mały gaz i gotujemy tak długo, aż całość zgęstnieje.

Ja gotowałam około 2 godzin przed południem, potem kolejne dwie godziny wieczorem i ostatnią godzinę przed południem kolejnego dnia. Cały sok, który puściły truskawki powinien odparować, a w garnku powinien zostać nam tylko gęsty dżem. Pamiętajcie, żeby w trakcie gotowania mieszać od czasu do czasu, żeby dżem się nie przypalił. Istnieje też szybki test dzięki któremu można sprawdzić czy dżem jest gotowy. Mały talerzyk wkładamy do zamrażarki i gdy jest już zimny nakładamy na niego płaską łyżeczkę dżemu. Gdy dżem nie spływa tylko pozostaje na miejscu oznacza to, że jest gotowy.

dżem truskawkowy
Domowa spiżarnia

Podczas ostatniego smażenia, wyparzam słoiki i zakrętki i wkładam je do piekarnika nastawionego na 120 stopni na około 20 minut. Do gorących nalewam dżem, mocno zakręcam i znów wkładam do piekarnika również na 120 stopni na 20-30 minut. Po tym czasie wyłączam piekarnik i jeżeli nie jest mi on w tym momencie do niczego potrzebny, zostawiam konfitury w środku nawet na cały dzień, aż ostygną. Tak wygląda moja pasteryzacja. Ale możecie zastosować tu swój sposób na pasteryzację, np. klasyczny z gorącą wodą w garnku. Ja osobiście za nim nie przepadam.

Jeżeli potrzebujecie etykiet na słoiki, to takie jakie widzicie u mnie na zdjęciach oraz na wiele innych przetworów, znajdziecie je na blogu Moje idealia w postaci gotowych etykiet do wydruku.

Smak lata zimą czyli domowe przetwory

Życzę smacznego i pozdrawiam

Justyna

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz