U mnie ostatnio ciągle poziomki i poziomki ale głównie jako dodatek do deserów czy ciast. Pogoda dopisuje, a co za tym idzie i poziomek coraz więcej więc postanowiłam na jakieś większe przedsięwzięcie z ich udziałem. I tak właśnie na blogu Matka  Wariatka trafiłam na dżem poziomkowy. Długo nie trzeba było mnie namawiać 😉  Dżem po przygotowaniu faktycznie ma taki lekki gorzkawy posmak. Mi to akurat pasowało i uważam że dżemik wyszedł bardzo smaczny, moja druga Połówka była natomiast trochę sceptyczna. To po prostu kwestia smaku.

Składniki (na prawie dwa słoiczki takie jak na zdjęciu):

– 2 szklanki poziomek (tak  około 300 g)

– 3 łyżki cukru

– sok z połowy cytryny

Poziomki po umyciu wrzucamy do garnka zalewamy je sokiem z cytryny i łyżką wody. Gotujemy na małym ogniu. Gdy zaczną się rozpadać dosypujemy cukier i mieszamy co jakiś czas. Po odparowaniu wody i “rozpadnięciu się” poziomek przekładamy je do wyparzonych słoiczków. Dżem możemy jeść od razu lub zostawić sobie słoiczek na zimę. Wówczas należy je dobrze zakręcić i zapasteryzować (ja korzystam ze sposobu wkładania słoików do piekarnika na 20 min w temperaturze 120 stopni).

Łyżeczka takiego dżemu to równowartość 18 kcal.

Smacznego!!!