Kiedy zobaczyłam przepis na te bułki na blogu Nikol od kuchni od razu wiedziałam, że muszę go wypróbować. Te bułeczki aż wołały żeby je zrobić. Przepis jest fantastyczny, a jagodzianki wychodzą nieziemskie. Właściwie to powinny się nazywać jagodzianki borówkowe ponieważ zamiast jagód jest borówka, ale myślę że obie wersje były by pyszne. Moje bułeczki troszkę za bardzo przyrumieniły się od góry, niestety przegapiałam moment by je przykryć. A przy moim piekarniku gdzie grzałka jest na górze bardzo łatwo o błąd. Ale nie ujmuje im to smaku i moja Druga Połówka stwierdziła, że chyba jeszcze w żadnej piekarni nie jadł tak smacznych bułek. Przepis podaje z zmianami w ilościach dostosowanych do mojej foremki.

Składniki na foremkę 24×24 cm:

CIASTO

– 150 ml ciepłego mleka

– 30 g miękkiego masła

– 50 g cukru

– szczypta soli

– 1 jajko

– 280 g mąki

– 10 g  świeżych drożdży

MASA SEROWA

– 200 g sera bialego

– 1 żółtko

– 2 łyżki mąki ziemniaczanej

– 3 łyżki cukru + łyżeczka cukru waniliowego

LUKIER

– 60 g cukru pudru

– łyżka wrzątku

i

– 200 g borówki

Do szklanki odlewamy dwie łyżki mleka, łyżkę cukru i łyżkę mąki. Całość mieszamy, kruszymy drożdże i znów dobrze mieszamy, odstawiamy na jakieś 10 min. Do miski wsypujemy mąkę, sól i cukier. Gdy zaczyn ruszy dodajemy go do ciasta, jak również jajko, pozostałe mleko i masło. Całość zagniatamy wyrabiając ciasto, aż będzie miękkie, elastyczne, nie będzie się kleić i łatwo odchodzić od rąk. Wówczas posypujemy miskę mąką, wkładamy do niej ciasto, uformowane w kulę, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż ciasto podwoi ilość. Szykujemy masę serową: łączymy wszystkie składniki chwilę miksując mikserem. Gdy ciasto wyrośnie zagniatamy go jeszcze chwilkę i rozwałkowujemy na prostokąt 24×40 cm. Prostokąt przecinamy na pół i każdą część smarujemy masą serową. Na każdym prostokącie układamy borówkę (ale tylko od wewnętrznej części ciasta). Ciasto składamy na pół przykrywając warstwę z borówką. Oba prostokąty układamy w blaszce wyłożonej papierem i każdy prostokąt kroimy na 5-6 części. Całość przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 30 min by bułeczki delikatnie się napuszyły. Następnie wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 25 – 30 min (do ładnego zarumienienia). Cukier puder ucieramy z wrzątkiem na gęstą masę i smarujemy nim wystudzone już bułeczki. U mnie jeszcze na ciepło został pochłonięty jeden kawałek 🙂

Z mojej blaszki wyszło 12 bułeczek. Jedna to równowartość 200 kcal.

Smacznego !!!