Ależ znalazłam jabłecznik. Mówię wam przepyszny i  bardzo łatwy. Tylko nie piszcie mi tutaj, że przypaliłam bezę. Nie przypaliłam. No może wyszła odrobinke za ciemna, ale jeszcze jej nie przypaliłam 🙂 Zabrakło minuty w piekarniku. Chciałam żeby wyszła bardziej chrupiąca, ale nie do końca się udało. W każdym razie umówmy się, że to tylko na zdjęciach wygląda na zbyt ciemną 🙂 Ciacho piekłam na dwa razy. Najpierw pierwszy blat ciasta kruchego z połową jabłek, a potem drugi blat z resztą jabłek i bezą. Na końcu wystarczy tylko położyć jedną część na drugiej. Moje warstwy jabłkowe są dość wysokie, ponieważ jabłka uwielbiamy, ale można te warstwy zrobić niższe. W oryginale jabłka zostały zastąpione musem jabłkowym, dla mnie jednak kawałki jabłek to prawie obowiązek 🙂 Same blaty też wyszły przepyszne, a dzięki bułce tartej nie rozmiękły. Ciacho robiłam na szybko po pracy i trochę się bałam czy w ogóle wyjdzie. Zupełnie niepotrzebnie, było bardzo smaczne. Dlatego serdecznie wszystkim polecam.

Składniki na tortownicę o średnicy 20 cm:

Ciasto kruche:

– 110 g zimnego masła

– 200 g mąki pszennej

– 5 łyżek cukru

– 2 żółtka

– 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Dodatkowo:

– około 7 średnich jabłek

– cynamon do smaku

– około 2 łyżek bułki tartej

– 1 białko (dałam dwa, które zostały mi z jajek użytych do ciasta kruchego)

– odrobina soli

– 4 łyżki cukru

Przygotowanie ciasta zaczęłam od jabłek, ponieważ obieranie i krojenie zajmują tutaj chyba najwięcej czasu. No chyba, że uda wam się zagonić do tej czynności kogoś z rodziny. Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne, a następnie kroimy w dowolnie drobne kawałki. Wrzucamy do garnka, zalewamy łyżką wody i smażymy do porządanej miękkości. Ja lubię jak część jabłek rozpadnie się na mus, a część pozostanie w całości, ale będą bardziej miękkie od jabłek świeżych. W trakcie gdy jabłka się smażą szykuje ciasto kruche.

Mąkę, cukier oraz proszek do pieczenia wrzucam do jednaj miski. Dodaje zimne, pokrojone na kawałki masło i rozcieram wszystko pomiędzy palcami, aż masło połączy się z resztą składników. Na końcu dodaje żółtka. Zagniatam jednolite ciasto, dzielę je na pół, delikatnie je zgniatam na kształt dysków (żeby później łatwiej było wałkować), owijam w folię spożywczą i wkładam na pół godziny do lodówki.

Mniej więcej po tym czasie (czyli pół godziny) moje jabłka były gotowe. Dodałam do nich cynamon i dokładnie wymieszałam. Foremkę wyłożyłam papierem do pieczenia, a piekarnik nastawiłam na 180 stopni. Jedną częścią ciasta kruchego wylepiłam dno foremki (najlepiej je rozwałkować, ale niestety wałka tutaj nie posiadam) i posypałam łyżką bułki tartej (dzięki temu ciasto nie rozmięknie), nałożyłam połowę jabłek i wstawiłam na 20 minut do piekarnika. Pod koniec pieczenia pierwszej połowy, ubiłam białka z sola i do ubitych dodawałam łyżka po łyżce cukru aż piana była gęsta lśniąca.

Gdy pierwsza część ciasta była upieczona wyjęłam ją z foremki (wraz z papierem), wyłożyłam ją nowym papierem, wykleiłam ciastem, nałożyłam jabłka i na końcu bezę. Pieczemy również w 180 stopniach około 25 minut. Musicie uważać, żeby wasza beza nie ściemniała zbyt mocno 🙂 . Po upieczeniu nakładamy część z bezą na pierwszy upieczony blat ciasta kruchego.

Z ciasta wykroiłam 8 dużych porcji. Czyli pewnie można wykroić 10 odrobinę mniejszych. W przypadku8 porcji jedna to 330 kcal, w przypadku 10 porcji, jedna to 265 kcal.

Łatwe ciasto z jabłkami
Jabłecznik na cieście kruchym z bezą
Proste ciasto z jabłkami
Szybkie ciasto na weekend
Ciasto serwowane na drewnianej desce dębowej

Źródło wpisu: blog Ginger Breath

Smacznego!!!

Zapisz