Zdjęcia do dzisiejszego wpisu wyglądaja trochę walentynkowo, ale ciasto walentynkowe nie było. Serducho znalazło się tam całkiem przypadkowo 🙂 Już kiedyś pisałam, że moje podejście do kaszy manny zmieniło się po upieczeniu pierwszego miodownika. Postanowiłam pójść za ciosem i przetestować kaszę mannę w kolejnej wersji, tym razem kokosowej. Przepis znalazłam na blogu Pora Coś Zjeść i tak jak autorka pokroiłam ciasto na porcję by utworzyły urocze torciki. Ciasto można oczywiście w całości polać czekoladą i wtedy kroić na kawałki (mniej pracy :-)). Ale napewno, bez względu na to którą opcję wybierzemy, ciasto będzie pyszne. Już samo połączenie czekolady i kokosu jest wyśmienite. Ciasto wychodzi ciężkie i wilgotne, a w masie kokosowej nie czuć wogóle kaszy manny.

Składniki na blaszkę 20×20 cm:

Ciasto

– 1/2 szklanki mleka

– 3/4 szklanki cukru

– 3 jajka

– 3/4 szklanki oleju (u mnie rzepakowy)

– 1 szklanka mąki

– 2 łyżki kakao

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem kokosowy:

– 4 łyżki kaszy manny

– 100 g wiórków kokosowych ( około 1 i 1/4 szklanki)

– 2 szklanki mleka

– 1 szklanka cukru (proponuje dać 3/4)

Przygotowania zaczynamy od wyłożenia blaszki papierem do pieczenia i nastawienia piekarnika na 180 stopni. Następnie szykujemy ciasto. Wszystkie składniki suche (cukier, mąka, kakao, proszek do pieczenia) dokładnie mieszamy w jednej misce, a w drugiej wszystkie mokre (mleko, jajka, olej). Mokre przelewamy do suchych i miksujemy tylko do momentu ich połączenia. Ciasto dzielimy na dwie równe części lub tak jak ja 3/4 ciasta wylewmy do blaszki, a 1/4 odkładamy na bok. Pieczemy 20 min.

W tym czasie szykujemy krem kokosowy. Wszystkie składniki wrzucamy do rondelka i miszając podgrzewamy na małym ogniu do momentu zagotwania. Gdy masa zgęstnieje, ściągamy ją z ognia. Z piekarnika wyciągamy ciasto i wylewamy na nie (jeszcze ciepłą) masę kokosową. Wyrównujemy i zalewamy pozostałym ciastem (przed wylaniem na masę kokosową jeszcze raz krótko zmiksowałam). Pieczemy około 30 min.

Po ostygnięciu ciasta szykujemy polewę i tak pisałam, można polać nią całe ciasto lub pokroić go w kostkę i każdą z osobna polewać czekoladą. Na polewę potrzebujemy:

– 100 g gorzkiej czekolady

– 100 ml śmietanki 36%

Podgrzewamy śmietankę i do ciepłej dodajemy czekoladę. Mieszamy do rozpuszczenia czekolady i połączenia składników. Następnie każdy kawałek polewamy czekoladą, która spływając pokryje również boki. Jeżeli zbyt szybko zastygnie można pomóc sobie nożem delikatnie rozsmarowując czekoladę. Ciasto przechowujemy w lodówce.

Z ciasta wykroiłam 12 pojedynczych porcji. Jedna wyniosła 480 kcal. Spokojnie można wykroić większą ilość porcji, ponieważ moje były naprawdę bardzo syte i dla przeciętnego zjadacza ciast zbyt duże 🙂

Smacznego!!!