Jabłek mamy pod dostatkiem, a dodatkowo ciasta z nimi bardzo lubię więc padło na jabłecznik. Mąż marudził, że nie ma czekolady i że mało jabłek, więc zmieniłam proporcję. Zwiększyłam ilość jabłek na rzecz zmniejszenia ilości ciasta. Smakowo wyszło super, taki typowy klasyczny jabłecznik. Natomiast co do wykonania to nie jestem w 100% zadowolona. Najpierw podpiekłam spód, a potem jeszcze raz całość już z jabłkami i zewnetrzną warstwą ciasta. Nie wiem dlaczego ta wierzchnia warstwa ciasta bardzo długo nie chciała mi się dopiec. Być może dlatego, że była dość cienka i mocno przejęła wilgoć jabłek. Chyba muszę zrobić to ciacho jeszcze raz, zwiększając ilość ciasta 🙂

Składniki na blachę 26×26 cm:

NADZIENIE JABŁKOWE:

– 6-7 dużych jabłek

– 2 łyżki cukru

– 1,5 łyżki soku z cytryny

– 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej + 50 ml zimnej wody

– cynamon do smaku

Jabłka obieramy ze skórki i trzemy na tarce z grubymi oczkami (można zetrzeć też na drobnych). Wrzucamy do garnka, dodajemy cynamon, cytrynę i cukier (można pominąć) i całość zagotować. Gotujemy chwilę na małym ogniu żeby odparować trochę soku z jabłek. W zimnej wodzie dokładnie rozpuścić mąkę ziemniaczaną, dodać do jabłek i jeszcze raz doprowadzić do wrzenia. Ściągamy z gazu i odkładamy do ostudzenia.

CIASTO:

– 4 duże jajka

– 0,6 szklanki cukru

– 100 ml oleju (używam rzepakowago)

– 40 ml mleka

– 200 g mąki

– 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Jajka z cukrem miksujemy tak długo, aż masa mniej więcej trzykrotnie zwiększy objętość i stanie się bardzo jasna. Wówczas dolewamy olej i mleko, krótko miksujemy. Na końcu wsypujemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie mieszamy całość szpatułką. Ciasto powinno mieć dużo pęchęrzyków powietrza. Połowę ciasta wylewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy 15-20 minut w 180 stopniach (góra-dół). Po tym czasie na upieczony spód wykładamy jabłka, wyrównujemy je i zalewamy pozostałym ciastem (jak widać na zdjęciach, u mnie zamiast pół na pół wyszło 1/3 i 2/3 ciasta) i pieczemy kolejnych 40 minut. Po tym czasie sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest już upieczone (jeżeli na drewnianej wykałaczce nie ma surowego ciasta to znaczy, że jest gotowe).

Następnym razem podwoję składniki na ciasto, żeby było go więcej lub przygotuję jabłecznika w mniejszej foremce.

Jabłecznik
Ciasto z jabłkami
jabłecznik
Pyszne ciasto z jabłkami
jabłecznik
Jabłecznik

Smacznego!!!

Justyna

PS. Źródło wpisu: Moje Wypieki