A może malinową pralinę do kawy? Pyszny, ręcznie robiony wyrób 🙂 Tak dla odmiany, żeby nie było tylko ciast na blogu, mam dla was takie małe, eleganckie słodkości. Nie wiem czy już próbowaliście, ale malinowe nadzienie w gorzkiej czekoladzie smakuje naprawdę wybornie. To połączenie sprawia, że czekoladka nie jest zbyt słodka tylko lekko orzeźwiająca. Zresztą podobne smaki proponowałam wam przy deserze z musem czekoladowym (przepis tutaj). Czekoladki to łatwy wyrób jednak dość pracochłonny. Świetnie jest je zaplanować, kiedy macie w kuchni kilka innych rzeczy do zrobienia i nie ma wyjścia przed spędzeniem w niej co najmniej pół dnia 🙂 Wówczas możecie smarować foremkę czekoladą w międzyczasie. Polecam serdecznie

Składniki na 12 czekoladek:

– 100 g białej czekolady

– około 100 g malin (świeżych lub mrożonych)

– 25 ml śmietanki kremówki

– 1 łyżeczka cukru

– 100 g gorzkiej czekolady

– silikonowa foremka do pralin oraz pędzelek

Zanim przystąpimy do jakichkolwiek działań, najlepiej od razu wstawić foremkę do lodówki, żeby była dobrze schłodzona.

Maliny wraz z cukrem wrzucamy do garnka i podgrzewamy, mieszając od czasu do czasu, do momentu, aż rozpadną się całkowicie. Wówczas przesiewamy je przez sitko dość dokładnie, żeby pozbyć się pestek, ale zachować jak najwięcej miąższu z samej maliny. W innym garnuszku roztapiamy czekoladę wraz ze śmietanką. Białą czekoladę roztapiamy na najmniejszym gazie. Najlepiej ciągle ją mieszać, ponieważ bardzo łatwo może się przypalić. Jak tylko wszystkie kawałki się roztopią, zdejmujemy ją z gazu i łączymy z musem malinowym. Krem przekładamy do rękawa cukierniczego lub woreczka foliowego i wstawiamy do lodówki. Krem będzie na początku dość płynny ale po około godzinie w lodówce delikatnie zgęstnieje. Nie będzie twardy tylko raczek kremowy i pozostanie miękki.

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Wyciągamy foremkę z lodówki i pędzelkiem zamoczonym w czekoladzie smarujemy po kolei każde miejsce na czekoladkę. Musimy to wykonać dość dokładnie, żeby nie zostawić pustych dziur. Foremka będzie zimna, więc czekolada będzie szybko zastygać. Po wypełnieniu wszystkich czekoladek, wstawiamy foremkę do lodówki. Po około 20 minutach (czas ten może być dłuższy jeżeli szykujemy w kuchni akurat coś innego), czynność powtarzamy. W sumie nakładamy 3 warstwy czekolady. Gdy ostatnia zastygnie, odcinamy końcówkę woreczka lub rękawa cukierniczego i wypełniamy nadzieniem po kolei każdą czekoladkę. Najlepiej zostawić około 1mm wolnego miejsca od brzegu, to będzie nasze dno. Foremkę znów wkładamy na chwile do lodówki. Na końcu wypełniamy każdą pralinę od góry czekoladą tworząc jej dno i znów wstawiamy foremkę do lodówki. Po zastygnięciu delikatnie wyciskamy pralinki na talerzyk. Ja trzymałam moje cały czas w lodówce.

Jedna pralina to około 100 kcal.

Praliny ciekawy pomysłem na prezent
Praliny ciekawy pomysłem na prezent
Elegancki i smaczny deser
Elegancki i smaczny deser
Maliny z własnej plantacji i gorzka czekolada - czego chcieć więcej :-)
Maliny z własnej plantacji i gorzka czekolada – czego chcieć więcej 🙂
Praliny: łatwy deser dla każdego
Praliny: łatwy deser dla każdego
Malinowe praliny
Malinowe praliny

Smacznego!!!

Źródło przepisu: blog Fotokulinarnie.pl