Dzisiaj będzie szybko, krótko i na temat 🙂 Nie będę się tu rozwodzić nad techniką przygotowania, ponieważ większość z was wafle, lub inaczej andruty, jadła i robiła. Mi się takie wafle zawsze kojarzyły z dzieciństwem i moją babcią. Chociaż wtedy przekładane były jakąś czekoladopodobną masą 🙂 U mnie dzisiaj z masą krówkową z tych prostych przyczyn, że zostało mi pół puszki, którą chciałam wykorzystać. Coś się ostatnio nie mogę zorganizować i często zostaje mi takie pół opakowania albo pół puszki czegoś co później zalega w lodówce. Może dlatego, że teraz piekę dla większej liczby osób, a nie tylko dla mnie i męża 🙂 Ale przejdźmy do wafli:

Składniki na wafle:

– opakowanie wafli

– puszka kajmaku

– opcjonalnie masło – niektórzy mieszają kajmak z miękkim masłem. Ja wolę opcję samego kajmaku. Ale wypróbujcie obie.

Opakowanie wafli jest też tylko propozycją. Jak już wcześniej pisałam, miałam tylko pół puszki kajmaku, stąd moje andruty są takie niskie, bo po prostu na więcej nie starczyło 🙂

Każdego wafla pokrywamy cienką warstwą masy, tak aby pokryła ona „dziurki” w waflach. Obie powierzchnie stykających się wafli muszą być pokryte kremem. Nakładamy tyle kajmaku ile go mamy lub do pożądanej wysokości. Oczywiście nie nakładamy kremu na wierzchnie wafle. Na końcu owijamy wafle folią spożywczą i obciążamy czymś ciężkim np. książką, tak aby leżała na całej powierzchni wafli. Zapobiegnie to podwijaniu się wafli.

Moje wafle leżały tak zawinięte w temperaturze pokojowej 24 godziny. Po tym czasie pokroiłam je w poprzek. Zmiękły, ale nie rozmiękły 🙂 Wyszły idealnie.

Andruty z masą krówkową
Andruty z masą krówkową
Wafle przekładane kremem
Wafle przekładane kremem
Prosty i szybki deser dla każdego
Prosty i szybki deser dla każdego
Wafle na każdą okazję
Wafle na każdą okazję

Smacznego!!!

Justyna

Zapisz

Zapisz