Jakiś czas temu piekłam ciasto brownie z masa karmelową. I teraz Moja Druga Połówka mówi że zjadłby coś właśnie takiego jak spód tamtego ciasta, czyli mocno czekoladowe i takie trochę maziste 🙂 No wiec padło na brownie. Żeby nie było takie zwykłe dorzuciłam do niego pokrojoną w kawałki białą czekoladę i odrobinę mlecznej (zostało mi po jakimś wypieku). Ciasto wyszło rewelacyjne, z chrupiącą skórką i wilgotnym środkiem. Już jeden kawałek zaspokaja ochotę na czekoladę. Chociaż czekoladoholicy mogą zjeść więcej 🙂

Składniki na formę 24×24 cm:

– 200 g gorzkiej czekolady

– 180 g masła

– 3 jajka

– 1 szklanka cukru

– 1/2 szklanki mąki

– 6 łyżek kakao

– tabliczka białej czekolady pokrojonej na większe kawałki

Masło wraz z czekoladą rozpuszczamy w rondelku na niewielkim ogniu. Mieszamy do połączenia składników i odstawiamy do ostygnięcia (ale nie zastygnięcia). Jajka ucieramy z cukrem na gęsta i puszysta masę. Dodajemy letnią czekoladę, następnie mąkę i kakao. Za każdym razem krótko miksujemy, do połączenia składników. Na koniec wrzucamy kawałki czekolady i całość mieszamy łyżką. Wykładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do nagrzanego piekarnika do 170 stopni na 30-35 min. Z wierzchu powinna się utworzyć sztywna skórka.

Ciasta nie przechowujemy w lodówce. Z mojej foremki wychodzi 16 porcji. Jeden kawałek to w tym przypadku 310 kcal. Jak widać brownie samo w sobie nie jest aż tak mocno kalorycznym ciastem. Gdyby przygotować ten przepis bez dodatku białej czekolady jeden kawałek posiadałby tylko 270 kcal. Ilość cukru też można stopniowo redukować. A gorzka czekolada posiada w sobie bardzo dużo magnezu, więc odpowiednio porcjowana jest również bardzo zdrowa.

Smacznego!!!