Szczególnie się przy tym cieście starałam, ponieważ miało być dla gości. Ale jak sami widzicie i może znacie z autopsji im bardziej się staram tym gorzej wychodzi 🙂 albo właściwie nie wychodzi. Ale od początku: ciasto ucierane jasne i ciemne oraz zatopione w nim wiśnie wyszły świetnie. Ciasto nie było suche i smakowało naprawdę przepysznie. Niespodzianka przyszła podczas szykowania masy budyniowej. Utarłam masło i łyżka po łyżce dodawałam budyń łącząc całość i wówczas zdarzyła się katastrofa: zważyło mi się masło, albo przynajmniej tak to wyglądało. Pomyślałam, że jak się schłodzi w lodówce to ten efekt zniknie. Ale nie zniknął. Na ostatnią chwilę ściągałam masę z ciasta i zastąpiłam ją bitą śmietaną, na której z kolei nie chciała się zbytnio trzymać polewa czekoladowa, która dla bitej śmietany okazała się zbyt ciężka. Stąd efekt taki jak na zdjęciach 🙂 Koniec końców ciasto gościom smakowało, zresztą mi również, ale męczy mnie do dzisiaj dlaczego to masło mi się zważyła. A może znacie jakiś sposób żeby uratować taką masę?

Składniki na blaszkę 20×20 cm (podaję składniki według oryginalnego przepisu czyli z masą budyniową, a nie tak jak u mnie bitą śmietaną):

Ciasto:

– 140 g masła w temperaturze pokojowej

– 0,5 szklanki cukru

– 3 jajka

– 1 szklanka mąki

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

– 1 płaska łyżka kakao

– 2 łyżki mleka

– wiśnie + łyżeczka mąki (użyłam wydrylowanych wiśni z kompotu, około pół dużego słoika)

Wiśnie odsączamy i zasypujemy łyżeczką mąki. Masło ucieramy z cukrem. Ciągle ucierając dodajemy na zmianę jajka i mąkę z proszkiem do pieczenia. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na pół. pierwszą połowę wykładamy na spód foremki. Do drugiej dodajemy przesiane kakao oraz mleko, krótko ucieramy i przekładamy do foremki na jasną część. Masę z kakao rozprowadzamy delikatnie, żeby nie pomieszała się z masą jasną. Na masie ciemnej, która jest na wierzchu, układamy wiśnie w odstępach około 1 cm, delikatnie je w ciasto wciskając. Pieczemy 30-35 minut w 180 stopniach, do tzw. suchego patyczka. Ciasto odstawiamy do ostudzenia.

Krem:

– 4 łyżki cukru

– 330 ml mleka

– 1 budyń waniliowy bez cukru

– 120 g masła w temperaturze pokojowej

Budyń możemy szykować już kiedy ciasto jest w piekarniku. Odlewamy pół szklanki mleka i rozpuszczamy w niej budyń dokładnie mieszając. Pozostałe mleko zagotowujemy wraz z cukrem. Po zagotowaniu zmniejszamy gaz i wlewamy do niego mleko z rozpuszczonym budyniem. Grzejemy ciągle mieszając, aż budyń zgęstnieje. Odstawiamy go do wystudzenia. Gdy jest już zimy, ucieramy masło na puch i dodajemy budyń ciągle miksując, ale na niewielkich obrotach. Po połączeniu wszystkiego przekładamy masę na ciasto, wstawiamy je do lodówki i szykujemy polewę kakaową. Gdyby coś wam się nie udało tak jak mi to ubijcie 250 ml śmietany 36% z z łyżką cukru pudru 🙂 też będzie do zaakceptowania.

Polewa kakaowa:

– 2,5 łyżki cukru

– 1,5 łyżka kakao

– 1 łyżka wody

– 70 g masła

Wszystkie składniki wrzucamy do garnka i podgrzewamy, do momentu, aż się rozpuszczą i dokładnie połączą. Nie gotujemy. Zdejmujemy z gazu i gdy polewa zacznie delikatnie tężeć przelewamy ją na masę budyniową. Ciasto przechowujemy w lodówce.

Z ciasta wykroiłam 12 porcji. Jedna to 370 kcal

Fale Dunaju - wersja nieudana
Fale Dunaju – wersja nieudana
Ciasto ucierane z wiśniami
Dwukolorowe ciasto ucierane z wiśniami
Fale wyszły "jako tako" :-)
Fale wyszły “jako tako” 🙂

Smacznego!!!

Źródło przepisu: blog Smaki Ogrodu

Zapisz